
28 czerwca 2010
AKTUALNI SPONSORZY WYPRAWY AUSTRALIA 2010
Pozycja GPS Marcina
Pozycja GPS Marcina
Dziś wtorek. Drugi dzień spędzony na nieprzyjaznej ziemi Pustyni Gibsona. Wyruszyliśmy z samego rana z Bogusławem Stańczykiem, który przyleciał specjalnie z Sydney, aby pomóc mi rozwieść i pozostawić wodę na pustyni. Załadowaliśmy naszą toyotę (hm...to jednak nie mercedes, ale sprawuje się całkiem dobrze w tych ciężkich warunkach), zapakowaliśmy kanistry z wodą, beczki i ruszyliśmy. Pierwszego dnia przejechaliśmy jakieś 400km, zakopując beczki z wodą i oznaczając je tak, abym idąc mógł je odnaleźć. Bez wody nie przeżyję w tym upale, więc to moje być albo nie być. Dziś jesteśmy w połowie drogi do Windy Corner. Jak okiem sięgnąć tylko skały, ostre kamienie, piasek i wszędobylska pustynna kłująca trawa spinifex. Bardzo trudny teren. I upał zwalający z nóg. Taki krajobraz czeka mnie przez kilkadziesiąt najbliższych dni.
Pozdrawiam.
Marcin. Pustynia Gibsona
Pozdrawiam.
Marcin. Pustynia Gibsona
|
Podobno najlepszą obroną jest atak. Rozpoczynam wyprawę inną od wszystkich. Postanowiłem zaatakować Północ, iść na całość. Jak przygoda to przygoda!
|
|
Zimowy trening miał służyć głównie sprawdzeniu mojej kondycji i sprzętu. Tak też się stało. Sprawdziłem wszystko! Kuchenki MSR działają bardzo dobrze. Namiot firmy Helsport (tunelowy) rozstawiam już w ciągu 10 minut. Śnieg mokry przyklejał się do fok ale mimo to narty miały poślizg. Generalnie nie jest źle.
|
|
mapka pod adresem www.wmkb.com.pl
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Wszelkie prawa zastrzeżone Sprint 2007
Odwiedzin: 297518

